Patrzysz na posty wyszukane dla słów: Senat rozprawka





Temat: Echo z Akademii Socjaldemokraty
Na stronę ML posłalem właśnie taki tekst pon wczorajszym AMS


Socjalizm równa się Patriotyzm
Sylwetka Bronisława Llimanowskiego.

Gościem ostatniej Akademii Młodego Socjaldemokraty był prof. dr hab. Michał Śliwa, były rektor Akademii Pedagogicznej, a obecnie pracownik naukowy Instytutu Politologii AP, który przedstawił sylwetkę Bolesława Limanowskiego - "Nestora polskiego socjalizmu".

Na wstępie Prof. Śliwa stwierdził „Prawica zawłaszczyła prawo interpretacji historii. Stało się tak, ponieważ pseudo lewica SDRP, UP z prezydentem Kwaśniewskim, nie podjęły nawet starań by mówić o przeszłości inaczej nisz konserwatywno-neoliberalna prawica.” I tak też, w opinii społecznej, zapomniano już że Józef Piłsudzki był członkiem PPS, a byli członkowie PPS Edward Lipiński, Antoni Pajdoł byli współzałożycielami KOR. Zapomniano o lewicowej opozycji antykomunistycznej.
Jednym z tych zapomnianych był Bronisław Limanowski. Założyciel PPS. Senator II RP. Z wykształcenia był Socjologiem. Pisał prace doktorską na temat A. Comta – twórcy socjologii. Jako działacz opozycji, był deportowany.
Limanowski głosił tezę o integralnym charakterze socjalizmu i patriotyzmu. Zdaniem Limanowskiego, socjalizm występując w imieniu społeczeństwa, automatycznie występuje w imieniu narodu. Socjalizm musi być patryiotyczny. W 1880 roku poświecił temu zagadnieniu rozprawkę

W dalszej części spotkania obyła się dyskusja, w której przypomniano inną ważną i niestety zapomnianą postać dla Polskiej lewicy, Andrzeja Urbańczyka. Prof.Śliwa zaproponował przedstawicielom młodzieżówek SDPL,UL i SLD zorganizowanie konferencji poświęconej, temu wybitnemu politykowi lewicy lat 90 XX wieku. Mateusz Burzawa z Młodej Lewicy, zaproponował aby docelowo zorganizować w Krakowie dni Andrzeja Urbańczyka, podobnie do dni Tischnerowskich , bo przecież Andrzej Urbańczyk był takim Tischnerem lewicy.
Następny AMS za dwa tygodnie.

Mateusz Burzawa


Prof.Śliwa zaproponował przedstawicielom młodzieżówek SDPL,UL i SLD zorganizowanie konferencji poświęconej, temu wybitnemu politykowi lewicy lat 90 XX wieku. Mateusz Burzawa z Młodej Lewicy, zaproponował aby docelowo zorganizować w Krakowie dni Andrzeja Urbańczyka, podobnie do dni Tischnerowskich , bo przecież Andrzej Urbańczyk był takim Tischnerem lewicy.



Temat: Wybory ACCPL1
text ktory ponizej powinien ukazac sie w skrzydlach. ale z tej racji, ze wynik wyborow na ACCPL1 bedzie znany przed opublikowaniem numeru pozwalam go sobie zamiescic poza skrzydlami.

na moj rozum

Rok 2005 będzie stal pod znakiem wyborow: poslow, senatorow, drogi dla Polski (eurokonstytucja) i prezydenckich. Dla mnie osobiscie nie mniejsze znaczenie maja najblizsze wybory szefa polskich kontrolerow, lidera PL VACC. I choc z wielka ochota na te wybory poszedlbym i wrzucil moj glos do urny, to obywatelskiego obowiazku w tym akurat wypadku konstytucja (kontrolerska) mi zbrania.

zgodnie z ustawa zasadnicza organizacji kontrolerskiej 5 pilotow, (w tym moja skromna osoba), zarekomendowala Czarka Wieronskiego jako kandydata na szefa polskich kontrolerow. pisze specjalnie KONTROLEROW, choc wszyscy wiemy, ze tak naprawde osoba PIERWSZEGO ma rowniez niebagatelne znaczenie dla braci latajacej, ktora reprezentuje.

od razu powiem, dlaczego tak postapilem: dlatego, ze konstytucja kontrolerow ma wady. i jedna z nich jest to, ze wybory odbywaja sie nawet wtedy, kiedy wybor ograniczony jest do jednej osoby. to moim zdaniem bzdura, bo w takiej sytuacji o jakich wyborach mowimy ? na dodatek taki wybor nastepuje wtedy, gdy kandydat ma wiekszosciowe poparcie. wystarczy wiec 3 glosujacych i szef wybrany...

jednak rozprawka nad kontrolerska konstytucja to temat na inna okazje.

chcialem zwrocic latajacej braci uwage na jeden bynajmniej nie maly szczegol tej elekcji. otoz dwutygodniowe glosowanie odbywa sie jak konklawe - za zamknietymi drzwiami. zamknietymi dla pilotow, choc przeciez bez pilotow zabawa w kontrolerow jest pozbawiona sensu. kontrolerzy beda sami przekonywac siebie, kogo poprzec. wielu z nich to tez piloci, bywalcy tego forum. beda poddawani naciskom swoich kolegow pilotow, swoich kolegow kontrolerow, pretendentow. ufam, ze wybiora lepszy program dla nas wszystkich i ze wybor ten nie bedzie nagroda za poprzednia kadencje, za to, co juz zostalo osiagniete, ale bedzie glosem skierowanym w przyszlosc.

piszac o wyborach za zamknietymi drzwiami nie odnosze sie do samej konstrukcji tego glosowania, ograniczonego do waskiego kregu ludzi.
to moze i dobrze, bo kontrolerskie glosowanie do czegos doprowadzi.
nie mniej uwazam, ze przed glosowaniem mam prawo jako pilot wiedziec, co szykuje mi przyszly szef kontrolerow ? jaki bedzie jego plan na najblizszy rok ? co zrobi z tym co juz zostalo osiagniete ? jak to zagospodaruje, moze zmieni ? moze rozbuduje ? chcialbym poznac jednym slowem program wyborczy.

a o tym, ze szef kontrolerow nie jest jednostka obojetna dla pilotow swiadcza rzeczy, ktore spotykamy na stronie pl-vacc: euroute nie jest chyba narzedziem dla kontrolerow, a ma ulatwiac zycie pilotom ? to dzielo to osobisty sukces Michala.
przeciez biuletyn pl vacc adresowany jest w znacznej mierze do pilotow i redagowany przez kontrolerow ? to takze dziecko obecnego szefa pl vacc. gros rzeczy na stronie www.pl-vacc.org dotyczy pilotow.
ale gdy chodzi o wybory, o pomysly kandydatow na kolejna kadencje - tu drzwi przed pilotami sa zamkniete. 13 maja nie dym z komina, ale post na forum oznajmi: habemus directorus i git. pozamiatane.

rozzalony jestem troche i na lotnicza brac, ze sami nie jestesmy skupieni w jakiejs "spoldzielni" czy "zwiazkach zawodowych" i nie mamy wplywu na wybor ACCPL1. ale skoro juz tak jest niestety to drodzy kandydaci dajcie poznac wasze plany.

wracajac jeszcze na chwile do konstytucji, o ktorej pisalem, ze ma bledy. jednym z nich jest brak jakiejkolwiek wzmianki o tym, ze kandydat ma MIEC program i POWINIEN go przedstawic. bo w zasadzie wybory na ACCPL1 w obecnym ukladzie ogranicza sie do glosowania NA OSOBE, a nie NA PROGRAM. a o tym, ktory z Panow Kandydatow przystojniejszy chyba moglyby powiedziec ze znajomoscia tematu panie. tych jednak w wirtualnej przestrzeni jak na lekarstwo...

i na koniec jeszcze jedna refleksja. glosowanie ma potrwac dwa tygodnie.
to bardzo duzo czasu na to by 36 aktywnych wyborcow oddalo swoj glos. na moj gust za duzo. rozumiem, ze chcecie dac szanse wszystkim nieaktywnym, by sie aktywowali. ale zle wyglada to, ze urzedujacy ACCPL1 i jednoczesnie kandydat na kolejna kadencje decyduje o nadaniu statusu aktywnego. po prostu zle.

piotr knaber
redaktor naczelny
skrzydla.net